Gorące źródła i piaski. Turystyka uzdrowiskowa w Maroku (Fot. timsnell / Foter)

Gorące źródła i piaski. Turystyka uzdrowiskowa w Maroku

Z roku na rok Maroko staje się coraz bardziej atrakcyjnym kierunkiem turystyki uzdrowiskowej. Gdzie warto się wybrać by podkurować swoje zdrowie? Oto kilka najpopularniejszych destynacji w Maroku.

Naturalne gorące źródła Moulay Yacoub 20 km na zachód od Fezu, duchowej stolicy Maroka, słyną ze swoich właściwości leczniczych. Odkryto je w 1900 r., jednak oddane do użytku publicznego zostały dopiero w 1965 r., kiedy to władze lokalne wybudowały łaźnie i inne urządzenia do wykorzystania źródeł. Władze Maroka potwierdzają, że przeprowadziły szereg testów na wodach z tych źródeł i faktycznie wykazują one wysoką zawartość minerałów (duże ilości wapnia, sodu, siarczanu i magnezu). Dlatego wody w Moulay Yacoub rzeczywiście mają właściwości lecznicze, szczególnie w chorobach skóry i infekcjach dróg moczowych, ponieważ pomagają rozpuszczać kamienie, które tworzą się w nerkach. Przynoszą też ulgę w bólu stawów.

Gorące źródła Ain al-Ati w Erfoud, na południowym-wschodzie kraju, w przeciwieństwie do innych gorących źródeł w Maroku, zawierają wodę siarkową. Swoją nazwę zawdzęczają Królowi Hassanowi II, który je tak nazwał w 1984 r. po nagłym wybuchu gejzeru. Źródła te z powodzeniem są wykorzystywane do zabiegów leczniczych, ale zawartość siarki w wodzie przedostaje się do wód gruntowych i jest bardzo szkodliwa dla sąsiednich pól uprawnych, stwarzając realne problemy mieszkańcom tego obszaru. Dlatego też niektórzy nawołują do zablokowania i wyłączenia źródeł w celu zminimalizowania szkód w wodzie gruntowej i gruntach rolnych. Zdaniem innych, że źródła zapewniają leczenie tysiącom odwiedzających i mają ogromną wartość ekonomiczną dla obszaru.

Nie są to jednak jedyne źródła lecznicze, które przyciągają turystów w Maroku. Źródło Sidi Harazem (baseny termalne na powietrzu, 12 km od Fezu na wschód przy drodze S 320), źródło Ain Allahźródła termalne w Fezouane (w pobliżu drogi łączącej Ahfir z Berkane, u podnóża gór Beni Snassen; jego woda jest bogata w wodorowęglany i dlatego często porównuje się ją z wodą Evian) i Ain Almou oraz kilka innych stanowią filar turystyki uzdrowiskowej w Maroku i przynoszą znaczne zyski.

Będąc w okolicach miejscowości Merzouga, warto skorzystać z „terapii piaskiem”. Pacjent przez około 10 minut leży zakopany po szyję w palącym piasku Sahary, co ma za zadanie usunąć toksyny z organizmu, złagodzić reumatyzm i wspomóc leczenie chorób skóry. Po „piaskowej kąpieli” pacjent jest owijany w gorące ręczniki, aby nie doznał szoku termicznego, wynikającego z nagłego ochłodzenia ciała. Koszt zabiegu to około 13 dolarów. Sezon na „piaskowe kąpiele” trwa od czerwca do września.

Fidżidż (fr. Figuig) to miasto we wschodnim Maroku, położone w oazie na skraju Sahary. Tutaj również można poddać się terapii gorącym piaskiem. To jednak nie wszystko. Tutejsze podziemne gorące źródła i otwarte baseny kąpielowe to coś dla zakochanych, ale nie tylko… Tutaj możesz się też poczuć jak Indiana Jones, albowiem aby dostać się do źródeł podziemnych należy zejść bardzo wąskimi schodami i pokonać blisko 200 stopni (nie dla osób z klaustrofobią). Dość dużo grasujących karaluchów może dodatkowo odstręczać, ale spokojnie… one nie przyszły popływać. Co więcej, nie ma tam żadnego oświetlenia, ale przewodnicy zwykle mają przy sobie jakieś świeczki, które potem ustawiają przy źródle. Woda jest ciepła, niekiedy nawet bardzo, momentami można się poczuć jak w łaźni parowej. Kąpiel przy świecach w podziemnych źródłach wykutych w kamieniu to jedyny romantyczny aspekt wyprawy.


Marta El Marakchidr Marta El Marakchi | Religioznawca i teolog, spec. od islamu i buddyzmu oraz kultury Maghrebu

Zawodowo – dr religioznawstwa i owładnięta pisaniem dziennikarka ogólnopolskich mediów (co czasami pozwala jej łączyć pasję pisania, fotografowania i podróżowania z pracą). Swoją przygodę z mediami zaczynała od „Super Expressu”, następnie jako redaktorka działu „Zdrowie i nauka” w „Fakcie”, a na serwisach internetowych Agory kończąc. Założycielka portalu kulturoznawczego MultiCultiClub.pl.

Prywatnie – Matka Polka na emigracji (mieszkała między innymi w Maroku i w Anglii), żona Marokańczyka, wielbicielka wiatraków, zaklinaczka młodości, pasjonatka i propagatorka dzikich kosmetyków i naturalnej pielęgnacji – od strony naukowej, etnograficznej i turystycznej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *