Eskimosi, kosmetyki naturalne, uroda, wielka księga kosmetyków naturalnych, rytuały piękna i sekretne receptury z różnych stron świata, marta marakchi (Fot. Z zasobów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych, oddziału Prints and Photographs division)

Arktyczne kosmetyki. Jak dbają o urodę kobiety w krainie wiecznych śniegów?

Jak dbać o urodę w warunkach nieustającego mrozu i śniegu? Czy Inuitki i Laponki stosują jakieś zabiegi upiększające? Bo czy na terenach podbiegunowych może być w ogóle mowa o pielęgnacji? A jakże! Również tutaj występują rośliny i substancje cenne dla naszego zdrowia i urody. Co więcej, są one ekologiczne i nieskażone cywilizacją.

Arktyka zajmuje obszary lodowe północnego kręgu polarnego, mimo to tętni życiem. Tajga (iglaste lasy borealne) i tundra to prawdziwe kopalnie naturalnych kosmetyków i bogactwo wszelkiego rodzaju mchów i porostów. Wiele z tych roślin jest wykorzystywana do pielęgnacji włosów. Wszak rdzenne mieszkanki Arktyki dbają o swą urodę wcale nie mniej niż kobiety z innych stron świata. Są po prostu bardziej praktyczne.

Surowy klimat dalekiej Północy upodobał sobie porost islandzki (płucnica islandzka, mech islandzki, tarczownica islandzka). To jedno z popularniejszych ziół Islandii. Medycynie ludowej znany jest od XVII w., ze względu na jego przeciwpotne i przeciwbakteryjne właściwości. Nic dziwnego, że znalazł zastosowanie w kosmetyce, jako składnik maseczek i dodatek do środków myjących, zwłaszcza dla skóry podatnej na trądzik. Mech islandzki doskonale nawilża i łagodzi podrażnienia skóry, zmniejsza nadmierne wydzielanie łoju. Kompres z wyciągiem z porostu islandzkiego zmniejszy cienie pod oczami.

Aby przygotować macerat z tarczownicy islandzkiej na problemy skórne, 4 łyżki pokruszonych suszonych ziół zalej dwoma szklankami ciepłej, przegotowanej wody. Odstaw na 5 godzin, przecedź i używaj do przemywania ciała. Możesz też spożywać 1-2 szklanki tygodniowo. Możesz też zalać pół szklanki ziół 150 ml oleju słonecznikowego w temperaturze 60 st. C i odstaw na tydzień. Po tym czasie odcedź i używaj do przemywania skóry lub jako dodatek do kąpieli.

Ekstrakt z płucnicy zawiera rzadki i cenny kwas usninowy, który działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybicznie, przeciwzapalnie, odtruwająco, oczyszczająco, nawilżająco, antyseptycznie i przeciwtrądzikowo. Ogranicza także nadmierne wydzielanie sebum oraz regeneruje zniszczone włosy i chroni je przed niekorzystnym wpływem środowiska, a także urazami mechanicznymi i chemicznymi. Dlatego porost islandzki jest popularnym składnikiem szamponów i odżywek.

Algi z rejonów koła podbiegunowego są ekologicznie najczystsze, dlatego świetnie nadają się do leczenia infekcji skórnych i pielęgnacji włosów (szczególnie wartościowy jest kompleks z alg Nunavik). Algi zawierają mnóstwo minerałów i witamin, które poprawiają strukturę włosów, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych i usprawniają mikrokrążenie podskórne, dzięki czemu korzystnie wpływają na osłabione cebulki włosów, stymulują ich wzrost i hamują wypadanie. Algi normalizują również pracę gruczołów łojowych, dzięki czemu sprawdzają się w pielęgnacji włosów przetłuszczających się.

Morskie polisacharydy (wielocukry, cukry złożone), między innymi pozyskiwany z pancerzy skorupiaków chitozan, ma silne właściwości nawilżające, wspiera gospodarkę hydrolipidową, a dodatkowo może być stosowany jako naturalny przeciwutleniacz. Chitosan i jego pochodne są źródłem cennych dla włosów minerałów i białek (budulec włosa), które poprawiają wewnętrzną strukturę i regenerują pasma w ich najgłębszych warstwach.

Chitozan wspomaga również redukcję masy ciała, gdyż w połączeniu z wodą tworzy w przewodzie pokarmowym żel, który jest „pułapką” dla wielu składników diety, tym samym obniża biodostępność tych substancji pokarmowych oraz przyspiesza redukcję masy ciała. Dodatek chitozanu do diety korzystnie wpływa na florę bakteryjną przewodu pokarmowego.

Najczęściej stosowanym podbiegunowym kosmetykiem jest tłuszcz (zwierzęcy oraz wytłaczany z roślin), który chroni skórę i włosy przed mrozem, a także doskonale je oczyszcza. Również dieta Inuitek i Laponek obfituje w kwasy tłuszczowe omega-3. To jeden z najbardziej cenionych składników jadłospisu Eskimosa. Tutejsze kobiety pozyskują dobre kwasy tłuszczowe z tłustych ryb i tranu. Ale przyjmują je nie tylko w pokarmach, również nakładają na włosy. To właśnie dzięki zabiegom olejowania mogą się poszczycić grubymi i zdrowymi włosami, odpornymi na ekstremalnie niskie temperatury. Ty oczywiście nie musisz spacerować po domu z rybą na głowie… Kwasów tłuszczowych dostarczą ci również naturalne oleje z czarnuszki, słonecznika, lnu, nasion bawełny i z wiesiołka.

W jadłospisie Inuitów i Lapończyków nie może zabraknąć również bażyny czarnej (empetrum nigrum), która ma właściwości lecznicze, wspomaga trawienie, spowalnia procesy starzenia, hamuje działanie enzymów elastazy i kolagenazy, wzmacnia naczynia włosowate i poprawia elastyczność skóry oraz włosów. Bażyna czarna często jest wykorzystywana do odmładzających kremów, masek i odżywek do włosów.

Szczupłą sylwetkę Eskimoskom pomaga zachować mech irlandzki (znany też jako chrząstnica kędzierzawa). Ten odchudzający glon działa ochronnie na błony śluzowe wyściełające ściany układu pokarmowego. Wykazuje właściwości delikatnie przeczyszczające i ułatwia wypróżnianie zalegających treści jelitowych. Dodawany do posiłków zwiększa objętość pokarmu i szybko zaspokaja łaknienie, na długo pozostawiając uczucie sytości (często dodawany do preparatów odchudzających). Bogaty w polisacharydy polimerowe – karageniny oraz sole jodu i bromu. Leczy choroby układu pokarmowego (wrzody żołądka i dwunastnicy). Preparaty z mchu irlandzkiego wzmacniają, odżywiają i regenerują organizm.

Mech irlandzki jest także wykorzystywany w przemyśle kosmetycznym do produkcji kremów i balsamów do ciała. Ma działanie przede wszystkim nawilżające (przyciąga i magazynuje wodę), a także zmiękczające i oczyszczające. Znakomicie regeneruje skórę, odmładza i wygładza, ujędrnia i napina. Aktywizuje mikrokrążenie, energetyzuje i poprawia metabolizm komórkowy. Bogaty w witaminy B6, B2, B5 i C, które chronią skórę przed wysuszeniem i podrażnieniami. Szczególnie polecany do pielęgnacji cery suchej i zniszczonej. Stosowany jest również do okładów wyszczuplających.
Mech irlandzki doskonale sprawdza się również jako mgiełka do włosów. Łącząc się z białkami skóry i włosów, tworzy ochronny film. Nawilża i kondycjonuje włosy. Często nazywany jest „naturalnym silikonem”, ponieważ dodaje włosom blasku i sprawia, że pasma doskonale się układają oraz przestają puszyć.

Mieszkanki Alaski czerpią także ze wspaniałych właściwości rośliny nazywanej fireweed (chamaenerion angustifolium). Roślina ta jest znana również w innych rejonach świata (w Polsce jako wierzbówka kiprzyca), jednak doceniono ją należycie tylko na Alasce, gdzie jest wykorzystywana jako zamiennik cukru. Pozyskiwany z niej miód to również doskonały kosmetyk do pielęgnacji włosów i ciała. Maseczki i okłady z wierzbówki dodają włosom sprężystości, nawilżają i dostarczają witaminy A oraz C. Zawartość witamin i właściwości kosmetyczne wierzbówki z terenów podbiegunowych są najwyższe, gdyż wzrasta ona w ekologicznie czystym środowisku.

To, czego najbardziej możemy pozazdrościć Eskimoskom, to dostęp do najczystszych na świecie wód źródlanych, pozyskiwanych ze swobodnie płynących, naturalnych źródeł z rejonów lodowca, bogatych w minerały, wolnych od azotynów i naturalnie filtrowanych przez tysiąclecia. Woda arktyczna (lodowcowa) nawilża i oczyszcza organizm od środka i odgrywa kluczową rolę w pielęgnacji. Jest jednym z głównych składników szamponów i odżywek, wcierek czy hydrolatów. W połączeniu z naparami z wybranych ziół można ją stosować jako płukankę do włosów, czy bazę do rozrobienia glinek. Woda arktyczna ma taką samą strukturę jak woda w naszych komórkach. Ta biozgodność umożliwia precyzyjne nawilżanie i wnikanie innych substancji aktywnych w głąb skóry czy włosów.

Fascynują Cię rytuały piękna z różnych stron świata? Chcesz wiedzieć, jak dbają o urodę kobiety w innych krajach? Jak Indianki powiększały sobie biusty i depilowały nogi? Czym Aborygenki walczyły z cellulitem, rozstępami i zmarszczkami? Czy meksykański masaż kaktusem boli? Kup naszą „Wielką Księgę Kosmetyków Naturalnych„.

wielka księga kosmetyków naturalnych, rytuały piękna i sekretne receptury z różnych stron świata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *