Fot. Kadr z filmu „Człowiek, który wiedział za dużo”

Marokański koszmar Hitchcocka. Whatever will be, will be…

Sielski obrazek szczęśliwej rodziny podczas wakacyjnej podróży po Maroku. Ale ta sielanka nie trwa wiecznie i szybko ustępuje miejsca charakterystycznemu dla Hitchcocka napięciu…

Szpiegowska intryga Hitchcocka, w którą wplątani zostają niewinni bohaterowie przypomina mi inny jego film „Północ, północny zachód”. „Człowiek, który wiedział za dużo” („The Man Who Knew Too Much”, 1956) to amerykański suspense film w reżyserii Alfreda Hitchcocka z Jamesem Stewartem i Doris Day w rolach głównych. Film jest remakiem nakręconym za pomocą technik VistaVision i Technicolor filmu Hitchcocka z 1934 roku pod tym samym tytułem. Film zdobył Oscara za najlepszą piosenkę „Whatever Will Be, Will Be” (Que Sera, Sera), którą śpiewała Doris Day.

Doris Day i James Stewart wcielają się w filmie w postacie Bena i Jo MacKenna, małżeństwa wypoczywającego na wakacjach w Maroku w towarzystwie ich syna Hanka. Po tym jak na rynku w Marakeszu w ramionach Bena ginie francuski szpieg, para dowiaduje się, że ich syn został uprowadzony do Anglii. Nie wiedząc, komu mogą zaufać, małżeństwo MacKenna zostaje wplątane w międzynarodową aferę szpiegowską. Wkrótce, w miarę jak będą zbliżać się do odkrycia prawdy, okaże się, że ich życie wisi na włosku. Finalna scena rozgrywa się w londyńskim Royal Albert Hall.

Fot. Kadr z filmu „Człowiek, który wiedział za dużo”
Fot. Kadr z filmu „Człowiek, który wiedział za dużo”

Film przez kilka dekad był niedostępny. Po wielkim procesie sądowym Hitchcocka i grającego Bejnamina McKenna – Jamesa Stewarta, przeciw wytwórni Paramount o prawa do filmu po wygaśnięciu 8 letniego kontraktu, którego finalny werdykt nie został podany do opinii publicznej film zniknął na wiele lat z wszelkich wydań DVD oraz emisji telewizyjnych. Najwyraźniej aktor i reżyser odnieśli zwycięstwo w batalii ze studiem. Prawa do filmu zostały przekazane córce reżysera.

Fot. Kadr z filmu „Człowiek, który wiedział za dużo”
Fot. Kadr z filmu „Człowiek, który wiedział za dużo”

Mnie u Hitchcocka rajcuje jeszcze jedno – tropienie jego dokonań aktorskich. Albowiem Hitchcock grał we wszystkich swoich filmach! Reżyser występował jako bohater drugiego, trzeciego, piątego… planu. Czasami pojawiał się tylko jako cień. Ale był zawsze obecny choć przez ułamek sekundy. Alfred Hitchcock zaznaczył swoją skromną obecność w każdym ze swoich filmów. Cień, animowany profil, niepozorny statysta… – nie zgadłbyś, gdzie mogłeś już go widzieć. Trudno się domyślić, tym bardziej, że w napisach końcowych reżyser siebie nigdy nie umieszczał. Tymczasem przewijał się cichaczem w najmniej spodziewanych momentach. W „„Człowieku, który wiedział za dużo” także!

Zobacz zestawienie cameo z Hitchcockiem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *