Tagine kokosowy. Marokańska kuchnia wegańska (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Szybka, łatwa i pożywna! Za to cenię marokańską kuchnię. Tym razem coś dla wegan (choć nie tylko). Całe dobrodziejstwo kokosa, maślany smak fasoli limeńskiej i mieszanka marokańskich przypraw w jednym garnku! Jeśli akurat nie masz w spiżarni fasoli limeńskiej, możesz użyć fasoli białej. Wszystko, czego potrzebujesz to: 2 łyżki olejuRead More →

Mechoui (Fot. Adrian Scottow / Flickr)

Mechoui to pieczony nad ogniskiem udziec barani, podawany tradycyjnie w krajach Maghrebu podczas uroczystości rodzinnych, w okresie Święta Eid al-Adha lub na zakończenie ramadanu. Najlepiej smakuje oczywiście udziec pieczony w płomieniach wieczornego ogniska na pustyni. 3 godziny oczekiwania mijają dużo szybciej, gdyż czas tam płynie zupełnie inaczej. Nad nami bezkresneRead More →

Kiszone cytryny (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Kiszone cytryny to tradycyjny składnik kuchni marokańskiej, dodawany do taginów, jagnięciny czy sałatek. Mają niepowtarzalny smak, którego nie da się niczym zastąpić. To właśnie one tak połyskują pomiędzy stosami oliwek w marokańskich soukach. Kiszone cytryny możemy wykorzystać we wszystkich przepisach, w których występuje sok lub skórka z cytryny, dodać doRead More →

Zaalouk. Marokańska pasta z bakłażanów (Fot. roboppy / Foter)

Zaalouk to marokańska pasta z bakłażana i pomidorów. Pasta… a właściwie sałatka. Bo tak jest przez Marokańczyków traktowana. Chociaż konsystencją to wyraźnie przypomina pastę. Jak zwał, tak zwał. Idealnie smakuje z pieczywem. Jeszcze lepiej jako dodatek do mięsnych taginów czy grillowanych ryb. Podaję przepis mojej teściowej. Potrzebujesz: 1 kg bakłażanów,Read More →

B'stilla (Fot. Kimberly Vardeman)

Dlaczego b’stilla jest serwowana tylko na specjalne okazje? Bo jest wyjątkowo pracochłonna. Ale przyznam, że warta zachodu, bo również wyjątkowo pyszna. Może połączenie mięsa ze słodkim ciastem posypanym cukrem pudrem nie brzmi zbyt zachęcająco. A jednak… Marokańczycy uwielbiają b’stillę i nie szczędzą czasu na jej przygotowanie. U nas w domuRead More →

Marokański baghrir (Fot. Evan Bench)

Niestety nie ma lekko i około 50 minut trzeba na to poświęcić… i to nie licząc czasu wyrastania ciasta. Ale wrażenia dla podniebienia gwarantowane! Baghrir to drożdżowe naleśniki z Maroka, charakteryzujące się mnóstwem małych dziurek na powierzchni. Nazywane też naleśnikami z tysiącem dziurek. Absorbują syrop z kwiatów pomarańczy jak gąbka,Read More →

Marokańskie naleśniki malui (Fot. David Berkowitz)

Kocham marokańskie naleśniki! I jest to miłość od pierwszego wejrzenia i… ugryzienia. Maroko bez naleśników nie smakowałoby tak samo. A trzeba przyznać, że w tej dziedzinie Marokańczycy są po prostu mistrzami i znają 1001 różnych przepisów na 1001 nocy z pysznymi crêpes… Malui, msaman czy rghaïf (nazwa różni się wRead More →

Tagine z gołębiami (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Miarka się przebrała! List od rodziców idzie z Polski do Maroka już czwarty tydzień. Trzeba było znaleźć winnych i przykładnie ich ukarać. Jeśli przy okazji Wasze listy też zaginą lub ustanie pokój na całym świecie, to pewnie właśnie dlatego, że gołębie (pocztowe czy pokoju jest mi bez różnicy) wylądowały (wcaleRead More →

Tagine z suszonymi śliwkami i migdałami (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Mój Habibek lubi zaszaleć w kuchni. I całkiem dobrze mu to wychodzi. Dziś zdradzam przepis na jego popisowe danie – tagine z mięsem, suszonymi śliwkami, cynamonem i migdałami. Szybkie, łatwe, tanie i pyszne. Palce lizać! Sprawdziłam, że cynamon z powodzeniem można zastąpić miodem. Smak oczywiście będzie inny, ale równie atrakcyjnyRead More →

Ślimaki (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Kiedyś o świcie, nieopodal grobowców Marynidów w Fezie, zobaczyłam gromadkę marokańskich dzieci z reklamówkami, chodzącą po mokrej jeszcze od rosy trawie. Nie bardzo wiedziałam w co się bawią. Im bardziej się nad tym zastanawiałam, tym bardziej nie miałam zielonego pojęcia. Postanowiłam więc je poobserwować. Trochę się zdziwiłam, kiedy odkryłam, żeRead More →

Barania głowizna (Fot. Marta El Marakchi © All rights reserved)

Głowę możesz kupić bez problemu na każdym marokańskim suku. Jeśli frajdę sprawi Ci przyrządzenie jej samodzielnie od początku do końca, polecam wybrać opcję jeszcze z sierścią. Mi nie chciało się bawić z ogniem, więc zdecydowałam się na głowę osmaloną. UWAGA! Oczy, zęby, język, nozdrza i uszy zostawiamy na swoim miejscu.Read More →

Sheep balls are natural Viagra in Morocco (Fot. Marta Marakchi © All rights reserved)

Dzisiaj odkrywamy przed Wami klejnoty marokańskiej kuchni. Duszone, smażone lub grillowane… baranie jaja dodają witalności seksualnej Marokańczykom i stawiają na nogi wycieńczone porodem Marokanki. Mam nadzieję, że uda mi się napisać tekst choć trochę kulinarny, a nie przeczyszczający. Choć pewnie sam widok tych baranich jąder przed przyrządzeniem działa zupełnie odwrotnieRead More →