Glosy Marrakeszu (Fot. blueluig / Foter)

Glosy Marrakeszu (Fot. blueluig / Foter)

Elias Canetti. Zmysłowe migawki z Marrakeszu

Książka na miarę noblisty! Elias Canetti przez blisko rok włóczy się po Marrakeszu w towarzystwie ekipy filmowej. To niejako jego powrót do korzeni, wszak sam był potomkiem sefardyjskich Żydów wypędzonych z Hiszpanii. A jednak… Canetti patrzy na Marrakesz oczami Europejczyka.

Czytając te krótkie opowiadania przemierzamy wąskie uliczki medyny, czujemy przerażenie prowadzonego na rzeź wielbłąda, widzimy ślepca wkładającego monetę do ust, słyszymy głos szalonej kobiety i czujemy zapach świeżego chleba. Czujemy Marrakesz tak, jak pisarz poczuł to miasto. Canetti, nie rozumiejąc języka tubylców, słuchał głosu miasta i nasiąkał jego melodią. „Głosy” to właściwie za mało powiedziane, ponieważ z każdej relacji Canettiego wyłania się natychmiast obraz, a wraz z nim często także zapach i smak. Ta książka działa na zmysły i na wyobraźnię!

„Głosy Marrakeszu. Zapiski po podróży” są to miniatury o ulotnych zjawiskach w pewnym wielkim orientalnym mieście. Canetti krąży po arabskich i żydowskich dzielnicach miasta, oddycha jego osobliwymi zapachami, obserwuje targujących się sprzedawców na bazarach i sprzedawczynie pachnącego chleba, wsłuchuje się w slumsach w głosy niewidomych, żebrzących czy pozbawionych języka kalek, zdumiewa się na widok twarzy biednych Żydów w mellah, staje się świadkiem najbardziej intymnych sytuacji, spostrzega różnorodne złośliwości, nędzę i prostytucję, a tropi tę jedną tylko tęsknotę – za lepszym życiem. W tych prozaicznych tekstach o nader powściągliwej subiektywności rygorystyczny obserwator nasłuchuje głosów, które już spoza rzeczywistości umieją objawić rzeczy ostateczne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *