koreańskie plastry na zmarszczki liftingujące, face taping

koreańskie plastry na zmarszczki liftingujące, face taping

Koreańskie plastry przeciwzmarszczkowe. Czy działają i jak je stosować?

Koreańskie plasterki liftingujące to nie nowość na rynku, ale wciąż są u nas mało popularne. A szkoda, bo to bardzo prosta i naturalna metoda niwelowania już widocznych zmarszczek i zapobiegania powstawaniu nowych.

Jak stosować koreańskie plasterki przeciwzmarszczkowe?

Plasterki naklejamy na twarz najlepiej na całą noc, albo w ciągu dnia na nie krócej niż 4 godziny. Aby pozbyć się plasterków z twarzy nie należy szarpać i odklejać na siłę. W ten sposób tylko niepotrzebnie naciągniecie skórę. Nanieś na plasterki odrobinę oleju, a odkleją się same. Zabieg powtarzamy codziennie przez miesiąc. Po upływie miesiąca, dla utrwalenia efektu, powtarzamy jeszcze 4 razy w tygodniu lub więcej.

Czy koreańskie plasterki przeciwzmarszczkowe działają?

Działają z całą pewnością bo sprawdziłam to na sobie. Aplikowane na noc sprawiają, że nie budzimy się z „wygniecioną” twarzą. A aplikowane na dzień przypominają nam nieustannie, żebyśmy się nie marszczyli i nie krzywili, bo na skutek takich grymasów twarzy właśnie powstają zmarszczki. Plasterki pomagają nam kontrolować mimikę naszej twarzy i wypracować w sobie pozytywny nawyk nie marszczenia się bez potrzeby.

Tańsza alternatywa dla koreańskich plasterków przeciwzmarszczkowych

Plastry przeciwzmarszczkowe występują w różnych rozmiarach i kształtach. Możemy też je zrobić sami. Jako że nie jest to tanie rozwiązanie (blisko 50 zł za 5 listków, które wystarczają zaledwie na 5 aplikacji, a my potrzebujemy takich listków 30 na jedną kurację, a potem jeszcze 4 tygodniowo…), proponuję zastąpić koreańskie plastry liftingujące domowymi plastrami wyciętymi z taśmy kinezjologicznej (face taping). Zwykły plaster lekarski nie nadaje się do tego celu.

Koreańskie plasterki vs. japońskie

Na rynku dostępne są również plasterki przeciwzmarszczkowe japońskie. Działają one podobnie, są jednak bardzo delikatne i łatwo je uszkodzić już podczas odklejania z papierka. W sprzedaży pojawiły się także plasterki z mikro-igiełkami, które działają jak miejscowa akupunktura.

Fascynują Cię rytuały piękna z różnych stron świata? Chcesz wiedzieć, jak dbają o urodę kobiety w innych krajach? Jak Indianki powiększały sobie biusty i depilowały nogi? Czym Aborygenki walczyły z cellulitem, rozstępami i zmarszczkami? Czy meksykański masaż kaktusem boli? Obserwuj nasz kanał na YouTube lub sięgnij po naszą „Wielką Księgę Kosmetyków Naturalnych„. Zapraszamy również na babskie plotki o urodzie w grupie Rytuały Piękna na Facebooku.

Wielka Księga Kosmetyków Naturalnych. Rytuały piękna i sekretne receptury z różnych stron świata, Marta Marakchi, książka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *